Witamina B1 (tiamina) – stymulant umysłu człowieka

Witamina nastroju

Witamina B1 (tiamina, aneuryna) bywa nazywana witaminą nastroju, bo uczestnicząc w dostawach energii do mózgu, ma wpływ na stan umysłu i system nerwowy człowieka. Bierze ona udział w procesach energetycznych – przemianach węglowodanów, tłuszczów i aminokwasów oraz budowie DNA. Odkrył ją w 1911 roku Kazimierz Funk jako substancję obecną w otrębach ryżowych i zapobiegającą beri-beri, chorobie szerzącej spustoszenie wśród ówczesnych marynarzy. Najlepszymi źródłami witaminy B1 są produkty zbożowe, a zwłaszcza pieczywo pełnoziarniste, soja, orzechy, groch, fasola oraz produkty zwierzęce, takie jak mięso wołowe i wieprzowe, produkty mleczne i jaja. Witamina B1 może zabezpieczać przed ukąszeniami owadów latających (much, komarów). Spowodowane jest to charakterystycznym odstraszającym owady zapachem tej witaminy wydzielanej z potem. Jej wchłanianie w przewodzie pokarmowym pogarszają palenie papierosów, picie alkoholu, kawy, herbaty, stan niedoboru białka, magnezu i kwasu foliowego w ustroju. Wiele produktów spożywczych, np. surowe ryby, kawa, herbata, zawiera naturalne enzymy rozkładające witaminę B1 (tiaminazę). W ten sposób sprawiają, że staje się ona mniej dostępna dla organizmu.

Witamina B1 może zabezpieczać przed ukąszeniami owadów latających (much, komarów)

Za dużo witaminy B1

Jeśli przez długi czas w pożywieniu było za dużo witaminy B1, może to powodować bóle głowy, osłabienie, paraliż, arytmię serca, reakcje alergiczne. Mogą one wystąpić dopiero po stu-, dwustukrotnym przekroczeniu przeciętnego dobowego zapotrzebowania. Obserwuje się je jedynie po podaniu dużych ilości tej witaminy w zastrzykach.

Za mało witaminy B1

Jeśli przez długi czas w pożywieniu było za mało witaminy B1, może to powodować awitaminozę, której objawami są: brak apetytu, zmęczenie, apatia, nudności, jadłowstręt. Dłużej trwający niedobór witaminy B1 prowadzi do choroby beri-beri. Zajmuje ona układ nerwowy, sercowo-naczyniowy i mięśniowy. Objawia się silnym bólem mięśni, zanikami mięśni, zahamowaniem wzrostu, paraliżem, spadkiem masy ciała, a w końcu śmiercią.

Fragment z przygotowywanej do druku książki Zbigniewa Młynarskiego „Jedz dobrze i nie tyj”

Dodaj komentarz