Wiarygodność etykiet

Słyszy się, że są producenci żywności, którzy na etykietach podają wartość odżywczą produktu zaczerpniętą z tzw. sufitu. Postanowiliśmy to sprawdzić. Redaktor udał się do losowo wybranego sklepu. Padło na Organic Market ekologiczny, położony w Warszawie przy al. Jana Pawła II 22. Poszukiwanie produktu z etykietą, której wiarygodność wzbudza uzasadnione wątpliwości zajęło zaledwie 5 minut. Na etykiecie Ciasteczek prawdziwych maślanych produkowanych przez Cukiernię Zaniewicz z Międzyrzeca Podlaskiego jest napisane, że 100 gram ciasteczek zawiera między innymi 9,2 grama tłuszczu, 10,5 gramów węglowodanów oraz 6,9 gramów białka natomiast kaloryczność opisanej porcji wynosi 464 kcal. Już na pierwszy rzut oka widać, że coś tu nie gra.

9,2 grama tłuszczu daje 82,8 kcal; 10,5 grama węglowodanów daje 42 kcal; natomiast 6,9 gramów białka daje 27,6 kcal. Zatem ze składu ciasteczek podanego przez producenta wynika, że 100 gramów produktu może dać 152,4 kcal. A producent podaje kaloryczność 464 kcal. Różnica jest pokaźna i wynosi aż 311,6 kcal. To zastanawiające, że ani producent, ani nawet służby odbioru jakościowego towarów w firmie Organic Farma Zdrowia S.A. nie zauważyły tego błędu.

Produkty spożywcze są kontrolowane m.in. przez Sanepid. Jednak na rynku jest ich ponad milion. Taka ilość jest bardzo trudna do skontrolowania. Skuteczna może być taktyka włączenia kontroli społecznej. Gdyby Organic dopisał oferowane produkty do Portalu jedzdobrze.pl, konsumenci z pewnością wychwyciliby podobne błędy. Zgromadzenie podobnych danych w jednym miejscu umożliwiłoby łatwe ustalenie, na czym polega błąd popełniony przez Cukiernię Zaniewicz.

3 komentarze

  1. Gość1 12 grudnia 2018
  2. Kamil Karzyński 14 grudnia 2018
  3. Gość2 14 grudnia 2018

Dodaj komentarz